To co kocham...a nie koniecznie mi wychodzi : ale zabawa przy tym świetna :D
Kategorie: Wszystkie | candy | decoupage | do domku | papierowa wiklina | różne | wymianki
RSS
wtorek, 17 stycznia 2012

wyplotłam koszyki siostrom pod choinkę. niestety nie mam ich fotek- robione w pośpiechu to i o fotkach zapomniałam- spodobały się ich koleżankom i tak o to powstały następne na zamówienie :) do tych użyłam już farbek akrylowych. są lepsze niż plakatówki i o wiele lepiej usztywniają całośc


uwielbiam różnego rodzaju dzwoneczki i inne takie wiszące i kołyszące się na wietrze cudeńka. jakieś 2 lata temu zrobiłam własne. niepowtarzalne. każdy ich element coś symbolizuje...


... muszelki...nazbierane na greckich plażach, perełki...dekoracje ze stołu weselnego, biała nitka...pierwsza w jaką kiedykolwiek się zaopatrzyłam, drewniane koraliki...prezent od koleżanki z podstawówki...nie widac tego na zdjęciu ale całośc jest umocowana na skrzyżowanych kołkach bambusowych, konstrukcja zrobione przez męża z podpórki do kwiatka...

12:32, szalloona , do domku
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 16 stycznia 2012

nie minął 1 dzień a postanowiłam..."czemu nie kwadratowy?"

czytałam, czytałam, czytałam. nie miałam takiej formy ale pokombinowałam i sama ją sobie stworzyłam :) muszę przyznac, ze koszyk wyszedł nawet całkiem całkiem, również pomalowany plakatówką :) podobny zrobiłam koleżance na kosmetyki :)

a to taki z reszty rurek. nie jest malowany ponieważ stoi w kuchennej szufladzie na różne pierdołki :)

 

nie chwaląc się (oczywiście) ale chyba idzie mi coraz lepiej :D

niedziela, 15 stycznia 2012

no i w końcu przyszła kolej na splot spiralny :)

wazonik. pierwszy jaki tym splotem zrobiłam. byłam z siebie bardzo zadowolona :)

poszłam za ciosem i tak oto powstał komplecik do łazienki. te jednak mają już tekturowe denko. są zrobione z białych rureczek i pięknie się prezentują na tle grafitowych płytek

poszłam za ciosem. dalej wyplatałam. znałam tylko 1 sposób ale jakoś szło. całą masa pootwieranych okienek w przeglądarce, porobione rureczki, klej i jazda. początkowo nawet nie interesowałam się czym się te koszyki maluje, nie wiedziałam. wpadłam w wir. kolejne prace zaczęły już przybiera określone kształty.

ten tzw "stojak na parasolki" zajął mi 6 godzin:

 

 

  

obydwa są malowane zwykłymi pastelami ale to taki szczegół :)

od niedawna mam nowe hobby. zainteresowała mnie papierowa wiklina. gdzieś kiedyś przez przypadek wyskoczyło mi zdjęcie koszyka. zaczęłam o tym czytac i postanowiłam spróbowac. no i się udało :) 

pierwszy koszyk był brzydki i koślawy. poszła na niego całą gazeta. nie podobał mi się ale byłam dymna, że zrobiłam go sama. a oto on:

nie jest wspaniały żeby można się było nim pochwalic ale mimo wszystko postanowiłam go pokazac. przynajmniej będzie widac postępy :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5
 
O autorze
Dodatki na bloga
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Dodatki na bloga
Create your own banner at mybannermaker.com!
Create your own banner at mybannermaker.com!
CANDY do 15 kwietnia POLECAM :)