To co kocham...a nie koniecznie mi wychodzi : ale zabawa przy tym świetna :D
Kategorie: Wszystkie | candy | decoupage | do domku | papierowa wiklina | różne | wymianki
RSS

papierowa wiklina

piątek, 13 kwietnia 2012

przeprowadzka coraz bliżej, ja się uzbrajam w nowe plecionki hi hi

mojego męża znajoma produkuje świetne słoneczniki, ma dziewczyna do tego talent. umówiłyśmy się na drobną wymianę. co jakiś czas będzie mnie zaopatrzec w 1 słonecznik :) gdzieś je trzeba ulokowac. postanowiłam zrobic im wazon żeby miały maleństwa przytulnie. oczywiście nie jest malowany bo nie znam jeszcze kolorystyki mieszkanka.

a oto on:

 

wtorek, 10 kwietnia 2012

bardzo mi się podobają kolorowe koszyczki jakie tworzy Maggii. znajdziecie tu również kursik jak je wykonac. gdy już zaopatrzyłam się w kolorowe rurki i resztę potrzebnych rzeczy postanowiłam zrobic taki komplecik :) myślę, że nawet ciekawie to wyszło :)

   



środa, 04 kwietnia 2012

koleżanka poprosiła mnie o wykonanie wazonu wielkości 1,5 litrowej butelki. chciała biały lub srebrny. ponieważ meble w jej pokoju są ciemno- brązowe zdecydowałam się na takie połączenie:

 

wazon ma 25cm wysokości, podstawa bok 15cm, zakończenie (góra) bok 11-12cm.

Kinga mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

poniedziałek, 02 kwietnia 2012

tak sobie myślałam, co by tu wypleśc...no i dziś przyszły mi do głowy podkładki. początkowo myślałam o komplecie 4 podkładek pod talerze ale zastanawiając się dalej....nie wiem jakiej wielkości stół będzie na nowym mieszkaniu...czy mały czy duży? gdyby okazał się zbyt mały na 4 podkładki to co wtedy?

no i stanęło na 3 podkładkach, tak do położenia na środku :) jeśli okaże się, że jest miejsce wyplotę czwartą do kompletu :)

 

niedziela, 01 kwietnia 2012

kolejna partia plecionek o których nie mogę powiedziec nic konkretnego. nie wiem ani do czego będą służyły ani jak będą wyglądały. 

próbowałam zrobic koszyk z przegródką w środku. nie mam pojęcia jak się taką przegródkę robi więc improwizowałam :) a dokładniej mówiąc po prostu między kolejnymi splotami umieściłam rurki hi hi

i jeszcze powstał taki z rączką :)

a żeby tego było mało...zaopatrzyłam się w nowe farbki o od kilku dni maluję rureczki :) aż sama jestem ciekawa co też z nich powstanie :)


czwartek, 29 marca 2012

i kolejne zamówienie, tym razem dla cioci :) podziwiała koszyk-zająca, którego zrobiłam dla mamy i też o takiego poprosiła więc powstał :)

 

jest minimalnie mniejszy od wcześniejszych ale kolorystyka myślę, że się udała :)

poniedziałek, 26 marca 2012

od kilku tygodni podpatrywałam, oglądałam, podziwiałam wózeczki na innych blogach. szczególnie podobają mi się Ani 

gdzie bym jednak nie pytała "jak to jest zrobione"...wszędzie cisza. jedynych wskazówek udzieliła mi właścicielka bloga Życ kreatywnie za co bardzo jej dziękuję.

same przemyślenia i dokładne obserwacje zajęły mi kilka dni. potem etapami zaczął powstawac wózek...

oczywiście nie jest ozdobiony itp no ale :)

ponieważ nigdzie się nie doszukałam przepisu na niego postanowiłam pokazac jak ja go zrobiłam :)


1. standardowo jak przy koszyku między 2 tekturki ułożyłam złote rureczki. big książka przygniotła żeby dobrze się skleiło. użyłam wikolu. następnie rureczki zaginałam kierując się w prawą stronę- jedna rurka pod drugą i reszta skierowana do góry- o ile rozumiecie :)

 

2. następnie oplatałam rurki osnowy fioletowymi rurkami splotem ósemkowym. splot ósemkowy znajdziecie u Maggii

oplatamy tak aż do uzyskania odpowiedniej wysokości

gdy już mamy odpowiednią wysokości przypuszczam, ze można by po prostu zakończyc wózek jakimś warkoczykiem bądź innym dowolnie przez nas wybranym sposobem. ja te rurki po prostu obcięłam :) zostają tylko te, które mają stanowic budkę wózka

3. jako formy do wyplatania budki użyłam balonika

  

wyplatamy również splotem spiralnym po baloniku aby nadac budce odpowiedni kształt :)

tył budki...tu już mi się rureczki do siebie zbliżały i było mi bardzo niewygodnie pleśc. postanowiłam oplatac po 2 rurki

tu jak widac fioletowe rurki mi się skończyły :) tam gdzie były oplatane po 2 rurki a robiło się to już niewygodne, jedną z rurek po prostu obinałam

i tak już do samego końca aż budka była gotowa :) rączka wózka jest prowizoryczna, jeszcze wymaga usztywnienia

 

4. koła wózka to po protu spłaszczone rurki obklejane do końca na patyczku do szaszłyka

nie wiedziałam jak je przyczepic do dna. przykleiłam taśmą, podkleiłam wikolem, a dno pomalowałam na złoto sprejem :)

 

i to by było na tyle. jak się później okazało 1 kółko jest mniejsze od pozostałych ale to nic :) cieszę się, ze zrobiłam go sama :) a tak się prezentuje z 2 stron:

 


sobota, 24 marca 2012

mniej więcej wiem już na co będę to koszyki ale kolorystyka dalej pozostaje niewiadomą. 

do 2 koszyków, które prezentowałam w ostatnim wpisie dorobiłam trzeci i przykrywki do każdego :)


    

czwartek, 22 marca 2012

za miesiąc się przeprowadzam. nowe mieszkanie jest w trakcie małego remontu w związku z czym nie wiem jakie będą dominowac w nim kolory... myślę co by tu do mieszkanka zrobic...postanowiłam zacząc od kompletów koszyków takich najzwyklejszych. może do kuchni? może do łazienki? może do pokoju? kto wie?

póki co wszystko będzie w stanie surowym. o kolorach zdecyduję po przeprowadzce. a tym czasem przedstawiam skromny komplecik, który dziś powstał...

    

poniedziałek, 19 marca 2012

tym razem postanowiłam pomalowac gotowe już rurki. wykorzystałam do tego zarówno akryle jaki i sprej. nie ma to jak eksperymentowanie :)

wymyśliłam sobie 2-kolorowy koszyk. jeszcze takiego nie robiłam. co szkodzi spróbowac? muszę powiedziec, ze nie było łatwo. rurki były twardsze a co za tym idzie trudniej się nimi manewrowało. nie przypuszczałam, że rurki pomalowane sprejem będą takie problematyczne :) ale jakoś się dogadałyśmy i pozwoliły na wyplatanie hi hi. powstał w ten sposób koszyk brązowo-złoty :)

  


 
1 , 2 , 3
O autorze
Dodatki na bloga
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Dodatki na bloga
Create your own banner at mybannermaker.com!
Create your own banner at mybannermaker.com!
CANDY do 15 kwietnia POLECAM :)